„Historie, które mogły się zdarzyć, ale niekoniecznie się zdarzyły, opowiedziane w formie liryczno-satyrycznych piosenek w stylu retro” – to słowa samego artysty, które w skrócie mówią o tym, czego można było doświadczyć 29 listopada br. Na Novej Scenie Teatru Muzycznego Roma.

Kacper Kuszewski – aktor i wokalista – pojawił się na deskach TM Roma ze swoim recitalem zatytułowanym „Album rodzinny”. Już od pierwszych sekund wprowadził widzów w melancholijny świat wspomnień. Artysta przeniósł nas do czasów dwudziestolecia międzywojennego, a nawet i dawniejszych, powołując się na pamiątki po swoich dziadkach – rodzinny album ze zdjęciami, których część mogliśmy oglądać wyświetlanych podczas opowieści, pocztówki, pamiętnik oraz podręcznik savoir-vivre’u, których fragmenty odczytywał. Jednak, jeśli ktoś, udając się na recital, spodziewał się suchych historii z życia przodków pana Kuszewskiego, to niezwykle się pomylił. Jak mogliśmy na wstępie usłyszeć – przedstawione historie niekoniecznie były autentyczne, bowiem były jedynie domysłami dotyczącymi osób uwiecznionych na starych fotografiach, jednak, jak każda historia, zawierały ziarnko prawdy. Za to przepełnione były klimatem dawnych lat, o których sami mogliśmy słyszeć jedynie od naszych dziadków. Muzyka została utrzymana w rytmach tanga, charlestona i fokstrota, a teksty piosenek i anegdoty tworzyły nastrój to iście nostalgiczny, liryczny, innym znów razem – bawiły aż do łez. I tak m.in. poznaliśmy ciekawostki dotyczące zdrabniania imion, historię czterech braci, odkryliśmy fenomen wiadomości tekstowych, zanurzyliśmy się w historię miłosną, ale także nauczyliśmy się, w jaki sposób należy przyjmować gości, czy przygotowywać dietetyczny odchudzający bulion. 😉

Na scenie, poza Kacprem Kuszewskim, mogliśmy zobaczyć oraz usłyszeć akompaniujących mu muzyków: Piotra Banaszka (pianino), Piotra Filipowicza (kontrabas), oraz Jacka Namysłowskiego (puzon i flet poprzeczny). Należy również wspomnieć o twórcach zaprezentowanej muzyki i tekstów – byli to Tomasz Krezymon (muzyka) i Mirosław Sikora (teksty).
Recital „Album rodzinny” polecamy zarówno miłośnikom muzyki w stylu przełomu lat 20. i 30., tym, którzy chcieliby doświadczyć lekkiego, przyjemnego humoru, podanego ze smakiem i wyczuciem, ale także tym, którzy zwyczajnie lubią zatopić się we wspomnieniach – bo, choć to historia rodu pana Kuszewskiego, to nie sposób, by i w widzu nie obudziły się w trakcie tej muzycznej uczty jego własne, rodzinne wspomnienia.
Autor tekstu: Urszula Mańkowska