Śnili letnią nocą – Szekspir w Parku

Tego lata wybrałam się na spektakl teatralny, który odbył się w ogrodach Pałacu w Wilanowie.  Przedstawienie “Sen nocy letniej” – bo o nim mowa –  było częścią cyklu „Szekspir w Parku” i stało się jedną z tych letnich, wieczornych chwil, które zostają w pamięci na długo.  Ciepłe powietrze, światło zachodzącego słońca i teatr dziejący się tuż obok – dosłownie wśród drzew i zapachu trawy – tworzyły niepowtarzalny klimat. Atmosfera była wyjątkowa, a widownia, siedząca na rozłożonych leżakach i kocach, od razu wprowadzała w nastrój swobody i bliskości z aktorami.

Reżyserem spektaklu był John Weisgerber, a w obsadzie pojawili się: Bartek Kasprzykowski, Szymon Roszak, Tamara Arciuch, Kasia Kołeczek, Hanna Konarowska-Nowińska, Sandra Staniszewska-Herbich, Piotr Gawron-Jedlikowski, Piotr Nerlewski, Ania Jarosik, Dominika Kryszczyńska, Monika Łopuszyńska, Jakub Wons, Dominik Bąk, Michał Podsiadło, Łukasz Kurczewski, Łukasz Mazurek, Sławomir Mendes, Sebastian Bieżyński, Ewa Lachowicz, Jagoda Stach, Ania Krypczyk, Ania Matysiak, Samanta Zwolennik, Jowita Kropiewnicka.

Od pierwszych scen widać było, że zespół dobrze czuje ten materiał i że tekst Szekspira w ich wykonaniu nie jest odległą klasyką, tylko czymś bardzo żywym i przystępnym.
To była inscenizacja lekka, inteligentna i pełna uroku. Reżyser nie próbował na siłę unowocześniać Szekspira – pozwolił, by tekst sam wybrzmiał w naturalnej przestrzeni.

Wykorzystanie ogrodów Wilanowa stworzyło idealne tło dla historii o miłości, magii i ludzkich słabościach. Całość płynnie przechodziła od scen komediowych po bardziej nastrojowe fragmenty, a światło zachodzącego słońca samo w sobie stało się elementem spektaklu. Najbardziej urzekło mnie to, jak dobrze zgrana była obsada – każdy z aktorów wnosił coś własnego, a razem tworzyli pełen życia i humoru świat, w którym chciało się pozostać dłużej. Szczególnie zapadły mi w pamięć sceny między Tytanią a Oberonem – Tamara Arciuch i Bartek Kasprzykowski stworzyli duet, który bawił, ale też miał w sobie emocjonalną prawdę. Świetnie wypadły również sceny z rzemieślnikami – lekko przerysowane, ale pełne wdzięku, a publiczność reagowała na nie z wyraźną sympatią.

Na duże uznanie zasługują również twórcy oprawy wizualnej. Kostiumy Marka Idzikowskiego doskonale współgrały z zielenią i światłem ogrodów, a choreografia Eweliny Adamskiej-Porczyk dodawała całości rytmu i płynności. Subtelna muzyka Patryka Bartoszewskiego pięknie podkreślała atmosferę wieczoru, a delikatne oświetlenie wzmacniało wrażenie baśniowości. „Sen nocy letniej” to spektakl, który naprawdę działa – nie tylko przez sam tekst Szekspira, ale przez sposób, w jaki został pokazany. Widz ma wrażenie, że uczestniczy w czymś wyjątkowym, trochę magicznym, a trochę zwyczajnym – w spotkaniu ludzi, teatru i natury. Dla mnie było to jedno z najprzyjemniejszych teatralnych doświadczeń tego lata. Już wiem, że w kolejnych edycjach „Szekspira w Parku” na pewno będę chciała wracać na kolejne tytuły. To wydarzenie, które udowadnia, że takie zjawisko jak teatr w plenerze, może być prawdziwe, poruszające i po prostu piękne.

Dodaj komentarz